pochwa po porodzie

       

Linki


Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla zapytania: pochwa po porodzie





Temat: pochwa po porodzie
pochwa po porodzie
Zwykle kobiety narzekają na zbyt luźną pochwę- ja mam odwrotny problem. Jestem 7 miesięcy po porodzie. Dziś dostałam pierwszą miesiączkę i tak jak zawsze sięgnęłam po tampony. Jakie wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tampon najzwyczajniej się nie mieści... (Spowiewałam się raczej, że będzie za mały i... wypadnie;)). Pochwa nie jest za wąska, a jest raczej "za płytka" (ciężko mi to opisać w innych słowach). Po prostu tampon wchodzi do połowy (nie mam żadnego oporu przed ewentualnym bólem, więc aplikuję dokładnie tak jak kiedyś). Rodziłam sn, zostałam nacięta, pękła mi również szyjka macicy. Od porodu nie współżyłam, ale to inna historia, nie związana raczej ze sprawami ginekologicznymi. (Swoją droga zastanawiam się jak to będzie z seksem, skoro tampon się nie mieści?). Dodam, że po połogu byłam na wizycie kontrolnej- wszystko ładnie poszyte i zagojone- wg pani doktor. Dodatkowo nie mam czucia w okolicach pochwy. Domyślam się, że jest to związane z nacięciem i uszkodzeniem nerwów, ale czy nie powinno już wracać do normy? Miałam już kilka zabiegów z użyciem skalpela i mniej więcej po pół roku powracało czucie.
Bardzo proszę o radę.
Przejrzyj reszt postw



Temat: Luźna pochwa po porodzie sn
Luźna pochwa po porodzie sn
witajcie,jestem 5 tyg. po porodzie i wczoraj rozpoczełam współzycie
i jestem załamana .........mało co czuję, jestem taka luźna w
środku, nie cuzłam bólu, no nic, mąż też mało co czuł.....i
skończyło się fiaskiem :(
jestem przerażona że to tak zostanie
to moj drugi poród, nie byłam nacinana, miałam dwa szwy na zewnątrz,
ale dużo krwawiących otarć.....
czy jest jeszcze szansa że pochwa wróci do wcześniejszych rozmiarów? Przejrzyj reszt postw



Temat: Najgłupsze wątki na forach ciążowych.
"Czy pochwa po porodzie SN wraca do stanu sprzed porodu?" -

-Jako matka 3 dzieci mam zawsze ochotę odpisać: niby tak, ale jak zaczynamy
barabara;) mąż zakłada raki, bierze czekan w rękę, na głowę zakłada czołówkę i
obwiązuje się w pasie liną. A potem już skaaaaaaacze!!!! uuuuuuuhuuuuuuu!!!!
:P :P :P
Przejrzyj reszt postw



Temat: Czy wy naprawde GO mierzycie???
DO ANONIMY
jesli twoja pochwa na naprawde az 20 cm to wspolczuje ci, a masz moze dzieci/
ile masz lat? czy pochwa po porodzie moze sie az tak wydluzyc/ przypomne ze
przecietna pochwa ma 12 cm dl A przecietny penis ma 14 cm dl ale pochwa 20 cm
to juz przegiecie, chyba trudno co bedzie znalezc czlonek odpowiednich
rozmiarow.bez urazy. Przejrzyj reszt postw



Temat: cesarka na życznie - a dlaczego nie???
hej Nina !
Mam za soba dwa porody - oba za pomoca cc...Jeden w Polsce , drugi w Stanach (
na wlasna prosbe .Gdybym miala jeszcze raz wybierac - zawsze wybralabym cc.Oto
moje powody ;
- nie morduje sie w bolach przez tyle godzin ( te pierwsze bole tez sa
straszne, myslalam , ze zdechne !!!!)
- dziecko wylazi po 10 minutach , bez duszenia sie w drogach rodnych -
- odpada strach, ze z bobasem cos sie dzieje ( dla mnie , panikary i
neurotyczki to bardzo wazne..)
- nie mam pojecia , co to jest....takzw.rozciagnieta pochwa po porodzie
naturalnym i bardzo to sobie chwale....
- mysle, ze jest mniejsze ryzyko infekcji i nadzerki, ktora czesto trafia sie
paniom po naturalnym porodzie
uwazam, ze to powinna byc decyzja rodzacej
Zatem popieram Cie w 100% Nino! A jestem po doswiadczeniach z cc, wiec nie
gadam na zasadzie "co by bylo gdyby....'
- Przejrzyj reszt postw



Temat: skutki ciąży w pochwie
No właśnie, gdzie ty widziałaś te pochwy?! ))))) I w jakiej ilości? śmiać mi
się chce....
A tak na serio , to jeżeli uzależniasz posiadanie dziecka od późniejszego stanu
swojej pochwy , to moja dobra rada - odpuść sobie. To nie wiesz, że pochwa po
porodzie powiększa się na tyle ,że musisz kupować majtki kilka rozmiarów
większe? Dziwię się ,że nie wiesz. Podobno tyle pochew już widziałaś.... Przejrzyj reszt postw



Temat: skutki ciąży w pochwie
joasiiik24 napisała:

> Pisze sie POCHW a nie pochew....
> No nie..ale to pytanie jest zabawne, musze powiedziec mojemu mezowi zeby
uwazal
>
> na moja pochwe bo bedzie duza...i go polknie...
>
> pozdrawiam ASIA i 6tyg CUD(tata w pracy)



Jednak ariana ma rację >pochew< a nie >pochw<
No dobrze, pytanie autorki wątku jest trochę śmieszne i naiwne, jednak z
drugiej strony nikt nie wmówi mi że pochwa po porodzie wygląda tak samo jak
przed porodem. Znam kobietę która opłaciła sobie cesarkę właśnie z powodu obawy
przed nadmiernym rozciągnięciem pochwy. Nie chcę komentować tego przypadku ale
jednak.
Oczywiście nieco zdumiewa wyolbrzymiona obawa autorki postu, może jednak
porozmawiać rzeczowo. Czy dostrzegacie w swojej anatomii jakiekolwiek zmiany po
porodzie? Przejrzyj reszt postw



Temat: Zbyt mocno zszyta pochwa po porodzie.
Zbyt mocno zszyta pochwa po porodzie.
Po urodzeniu ostatniego dziecka moja pochwa,a dokładnie wejście do pochwy
zostało zbyt mocno zszyte.Wcześniej było dużo szersze.W związku z tym
odczuwam ból i duży dyskomfort podczas stosunku zwłaszcza podczas
wprowadzania członka męża(a należy on do tych panów hojnie obdarzonych).Mam
wrażenie że po nacięciu krocza zostałam o 1 cm lub 0,5 cm więcej zszyta.W
związku z tym zwracam sie z pytaniem do pani doktor oraz do innych osób czy
istnieje możliwość chirurgicznej korekty tego problemu aby było tak jak
wcześniej? Przejrzyj reszt postw



Temat: PIERWSZY POROD!!!
PIERWSZY POROD!!!
witam mam pare istotnych(choc dla niektorych moze banalnych pytan)
zwiazanych z ciaza i porodem. narazie planuje dzidziusia, ale wiele spraw
jest mi zupelnie obcych i juz mnie przeraza.. a m.in: jak to jest z lekarzami
i polozna, czy mam mozliwosc wyboru lekarza, poloznej, anestezjologa przed
porodem? jesli tak, czy to oni wtedy sprawuja kontrole nad moim in dziecka
zdroweim podczas ciazy? czyli wtedy automatycznie rezygnzje z opieki
dotychczasowego ginekologa? i kolejne pytanie: czy mozliwe jest unikniecie
nacinania krocza? wiem ze najczesciej wymaga tego sytuacja, wydaje mi sie ze
wiekszosc poloznych traktuje te czynnosc rutynowo, a ja chcialbym tego uniknac
( w miare mozliwosci). jak znalezc taka polozna, ktora liczy sie z wola
rodzacej w tej kwestii? mieszkam w krakowie i planowalam przyszla porod w
szpitalu im. zeromskiego. czy znacie tam dobre polozne? co myslicie o tym
szpitalu? i jeszcze jedno czy pochwa po porodzie wraca do wczesniejszych
rozmiarow? tzn chodzi mi o wasze doswiadczenia, a nie naukowa teze. czekam na
wasze odpowiedzi anka Przejrzyj reszt postw



Temat: ginekolog-położnik (witam ponownie)
Witam Pani Doktor.
Osiem miesięcy temu siłami natury urodziłam córeczkę.Miałam tylko nacinane
krocze z tego co mi wiadomo.Po sześciu tygodniach byłam na badaniach kontrolnych
u gin i lekarz stwierdził, że wszystko sie zagoiło. Jednak w czasie stosunku
odczuwam kłójący ból dwóch miejscach w pochwie ( przed porodem nie miałam takich
dolegliwości). Czy może pochwa po porodzie goić się tak długo?
Pozdrawiam
Ania Przejrzyj reszt postw



Temat: intymne pytanie
intymne pytanie
dziewczyny,ciekawi mnie jak wygląda wasza pochwa po porodzie. Wszyscy
rozpisują się o biuście, który u mnie na szczęście sterczy dalej, chociaż już
długo nie karmię, ale tam tragedia. Ostatnio się "zbadałam" i się
przestraszyłam. Dziura w rozmiarze XXL i mam wrażenie że zaraz mi wnętrzności
przez nią wypadną.Jezu. Czy to normalne (rok po porodzie), czy tylko ja tak
mam. Chyba wybiorę się do gina i zobaczę co powie. Dobrze, że na pocieszenie
mam przynajmniej ten sterczący biust w rozmiarze C. Przejrzyj reszt postw



Temat: Pochwa po porodzie
Pochwa po porodzie
Zauważyłam u siebie, że po porodzie (od porodu minęły już 3 lata)
mam nierówne ścianki pochwy. Wyczuwam pewne guzki i pęknięcia. Czy
to normalne, czy tak powinno być? Trochę mnie to niepokoi.
Jesli chodzi o uzywanie tamponów, to zawsze po włożeniu tampon w
środku przekręca się w inną stronę. Wiem że przed porodem nic mnie
nie niepokoiło i wszystko było w porządku, teraz mam wiele
wątpliwości, czy może zostałam źle zszyta? Przejrzyj reszt postw



Temat: jeszcze raz o nacięciu
Mam wrażenie,ze pochwa po porodzie zrobiła się węższa!?Zawsze myślałam,ze może
stać sie odwrotnie.Ciężko -obrazowo mówią było wprowadzic członka.Może mam
jakieś zahamowania psychiczne;chociaż nabieram powoli ochoty na seks.Może są
tam jakieś zrosty kyóre zwęziły światło? Przejrzyj reszt postw



Temat: INTYMNE PYTANIE:)
INTYMNE PYTANIE:)
witam wszystkie forumowiczki i zwracam sie z prosba o odp szczegolnie te
panie, ktore rodzily. Otoz zastanawia mnie sprawa seksu po porodzie. Jako ze
nigdy nie rodzilam ( a mam zamiar nie mam pojecia jak to wyglada - tzn na
ile powieksza sie pochwa po porodzie i czy ma i jaki wplyw na odczucia i
przyjemnosc z seksu???
dziekuje wszystkim z gory za odp Przejrzyj reszt postw



Temat: oddam exa
virtual_moth napisała:
> Wiem, czyją zoną jest, ja sie nazywa, gdzie mieszka, na ilu metrach, co
> studiuje i gdzie, a nawet że jej mąż podcina sobie włosy pod pachami
> Toż to aż się prosi o komantarze

jedni piszą o tym gdzie mieszkają i studiują, inni(e) jak przebiegał poród, ile trwały skurcze, jak je pozszywano i jak wygląda pochwa po porodzie. Pasjonujące prawda? Przejrzyj reszt postw



Temat: oddam exa
mikawi napisała:


> jedni piszą o tym gdzie mieszkają i studiują, inni(e) jak przebiegał poród,
ile
> trwały skurcze, jak je pozszywano i jak wygląda pochwa po porodzie.
Pasjonując
> e prawda?

No to po ch... tu włazisz?
Leć do swoich - "ciekawszych" wątków...

Przejrzyj reszt postw



Temat: Uśmiałam się do łez... Ke?
oh rany
toż to zwykła kurtuazja jest, po co dorabiać do tego ideologie o
kółkach wzajemnej adoracji czy lizaniu dupy innym forumowiczom?

Ja kilkakrotnie wyłam ze śmiechu na forum. I nigdy nie płakałam ani
nie oplułam monitora. Mimo wszystko zdarzało mi się powiedzieć po
wszystkim "rany, umarłam ze śmiechu"
A mimo wszystko nadal żyję, uwierzycie?

Ostatnio bardzo mnie rozśmieszył post którejś z was, co napisała że
pochwa po porodzie zwisa niczym rękaw czarodzieja to porównanie
spowodowało u mnie napad dzikiego śmiechu. Może większość z was uzna
że to wcale nie śmieszne, ale ludzie różnią się również pod względem
poczucia humoru.

Pozdrawiam
Przejrzyj reszt postw



Temat: Czemu MAMKI wyginęły?
uullaa napisała:

> I znowu rozważanka czy dziecko ssące strefę erogenną mamusi czuje to
> samo co ona. Bardzo łatwo to sprawdzić z mężem.

nielatwo
a wlasciwie nawet niemozliwe
raz ze technika ssania nie ta
dwa, ze calkiem inne hormonu uwalniaja sie w zaleznosci od tego, kto akurat przy
tej piersi siedzi
a piers przy karmieniu jest w tym samym stopniu erogenna co pochwa przy porodzie
ale ty serio masz z tym jakis problem, ze ludzie cyckiem karmia?
ktory to juz twoj watek na ten temat?
moze by tak cos przepracowac u specjalisty, bo zadreczysz siebie i dziecko
Przejrzyj reszt postw



Temat: Najgłupsze wątki na forach ciążowych.
"Boję się o moją ciążę,bo mam silne zaparcia i mocno nie raz się muszę naprzeć w trakcie,boję się,czy nie "wyprę" dziecka?"

"Czy poród boli?"

"Czy pochwa po porodzie SN wraca do stanu sprzed porodu? " :D Przejrzyj reszt postw



Temat: do kobiet,matek...
do kobiet,matek...
Co sie dzieje z pochwa po porodzie ?Co z seksem ?Czy sie nie rozciaga ? Przejrzyj reszt postw



Temat: pochwa po porodzie
Rodzenie to nie przymus!
Do bycia matką trzeba dojrzeć, niektorym jednak nigdy to nie jest dane.
Jezeli przed byciem matka powstrzymuje cie troche szersza pochwa po porodzie, to daruj sobie
pelnienie tak zaszczytnej roli, jaką jest rola matki.
Żałosne... Przejrzyj reszt postw



Temat: Ankieta do mojej pr.mgrskiej.
I jeszcze:

1.Wolisz z nacięciem czy bez? Uzasadnij.
2.Wolałabyś pęknąć w kierunku odbytu czy poprzecznie?
3.O ile rozmiarów powiększyła Ci się pochwa po porodzie?

1-2
2-3
3-6
żadne z powyższych-rozerwałam się na maxa ! Przejrzyj reszt postw



Temat: ????
????
czy pochwa po porodzie bedzie taka sama jak przed??? Przejrzyj reszt postw



Temat: Mąz mnie nie pociaga-co robic????
kretynofil napisał:

Nie mam zwyczaju odpowiadać na wulgarne posty, ale zrobię wyjątek.
Wolalabym jednak dyskusję na poziomie, a nie wulgarne epitety.

> Oczywiscie sa to leki i problemy, do ktorych prawo ma tylko
>kobieta.

Hahahaha. Dobre :))))Prawo? Chcesz mieć prawo do lęku przed
załatwieniem potrzeb fizjologicznych po porodzie? Proszę bardzo.
Wyobrażasz sobie faceta, który boi się ponownie urodzić? Pokaż mi
mężczyznę, któremu poluzowała się pochwa po porodzie, albo dostał
roztępów? Moze ma hustawkę hormonów? Oczywiscie, że ten rodzaj lęków
maja tylko kobiety - tu nie działa równouprawnienie.
Mężczyzna ma inne lęki. Jeśli związek jest związkiem dwojga
odpowiedzialnych za siebie ludzi - to się wesprą nawzajem i odnajdą
w nowej i trudnej sytuacji...

>Bo, jak widac i w tym i w tamtym watku, laczy Was kobiety,
>wychowane na telenowelach i bredniach Waszych matek jedno:
>przekonanie ze facet ma byc supermenem.

Mylisz adres. Nie miałam w domu telewizora. Nie mam do dziś - nie
trawię głupoty. Z mamą nie miałam czasu dużo gadac, paracowała po 12
na dobę. Pracuję zawodowo i to lubię. Nie oczekuję od mężczyzny,
tego co napisałeś...

>Wez rozbieg, tak z 20 metrow, i pie*dolnij w sciane "na baranka".
>Moze Ci pomoze :)

Moze i zastosowałbym sie do twojej serdecznej porady, ale z
aktywnosci fizycznej preferuję seks. Tobie tez polecam, bo wyraźnie
jesteś...no brakuje ci...

> Sorry, ale jesli kobieta nie potrafi o swoich lekach opowiedziec
partnerowi to znaczy ze powinna sie leczyc na glowe.

Jestes psychiatrą? Pozornie te same sytuacje mogą mieć rózne
przyczyny - np. wcześniejsze odrzucenie przez partnera w podobnej
sytuacji w przeszłości, kąśliwe uwagi i brak akceptacji ciała
partnerki w okresie ciąży, zakompleksienie lub niedojrzałość
kobiety...mozna tak w nieskończoność...

> A tak na powaznie: bluznie, bo mnie sprowokowalas.

To świetny powód. A czym dokładnie?

> I pytanie na koniec: kim jest dla Ciebie mezczyzna w zwiazku?

W związku? To zależy od charakteru związku. W małżeństwie -
partnerem, kimś z kim zdecydowałam się spędzić życie, stworzyć
rodzinę. Osobą za którą wzięłam odpowiedzialność. Kimś z kim muszę
uzgadniać decyzje, co nie zawsze jest wygodne. Osobą której nie mam
prawa skrzywdzić, której jestem winna lojalność, wierność,
szczerość, zrozumienie. Kimś kto mnie kocha i kto działa razem ze
mną dla dobra naszego i naszych dzieci. Osoba, którą muszę
codziennie odnajdywać w natłoku spraw, zmęczenia, kłopotów z
dziećmi, kotami i sąsiadami i która póki co szuka mnie w tym
wszystkim.
Zarobki?Kasa? Są potrzebne. Ręce i mózgi mamy oboje. Pracujemy
oboje. Gdy zdecydujemy się na nowe dziecko, oczekuję jednak, że nie
zostanę wygoniona po macierzyńskim do pracy, bo pan musi kupic nową
wędkę i z jego pensji nie starczy (autentyk). Uzgodnilismy to oboje -
nie chcemy przywoływać na swiat małego człowieka, tylko po to, zeby
po trzech miesiącach oddać go do żłobka na 10 godzin dziennie, albo
obcej kobiecie...tak, będę z dzieckiem w domu. Aż podrośnie -
najmniej trzy lata. Będzie trudno nam obojgu. Ale kto powiedział, ze
wychowanie dzieci jest łatwe i ze nie wymaga poświęceń? Jest
piekielnie trudne - zajmuję się tym już 10 rok. Lubię to. Przejrzyj reszt postw



Temat: Mąz mnie nie pociaga-co robic????
no wiesz... my tez mamy uczucia, hormony ( testosteron ) i
pragnienia.

znosimy mniej lub bardziej dzielnie wasze rozchwiania, takze te po
porodzie. Tylko do jasnej cholery, jak wracacie ze swiata spioszkow
i piaskownic do obszarow koronkowej rabanki - dajcie znac o tym
swoim mezom. Tak pieknie to pokazujecie swoim kochankom :)))

odnosnie komfortu urlopu wychowawczego - POLECAM. Tylko pamietaj, ze
przez te trzy lata grozi ci wlasnie najbardziej - telewizor, mamusia
i ... rozleniwienie upierdliwa powtarzalnoscia tych samych rytualow.
Pamietaj byc partnerka rowniez dla problemow w pracy Twojego meza.
Pierwsze pchac bedzie do zdrady Ciebie, drugie moze zapobiec
poszukiwania przez Twojego meza zrozumienia u innej.




twojabogini napisała:

> kretynofil napisał:
>
> Nie mam zwyczaju odpowiadać na wulgarne posty, ale zrobię wyjątek.
> Wolalabym jednak dyskusję na poziomie, a nie wulgarne epitety.
>
> > Oczywiscie sa to leki i problemy, do ktorych prawo ma tylko
> >kobieta.
>
> Hahahaha. Dobre :))))Prawo? Chcesz mieć prawo do lęku przed
> załatwieniem potrzeb fizjologicznych po porodzie? Proszę bardzo.
> Wyobrażasz sobie faceta, który boi się ponownie urodzić? Pokaż mi
> mężczyznę, któremu poluzowała się pochwa po porodzie, albo dostał
> roztępów? Moze ma hustawkę hormonów? Oczywiscie, że ten rodzaj
lęków
> maja tylko kobiety - tu nie działa równouprawnienie.
> Mężczyzna ma inne lęki. Jeśli związek jest związkiem dwojga
> odpowiedzialnych za siebie ludzi - to się wesprą nawzajem i
odnajdą
> w nowej i trudnej sytuacji...
>
> >Bo, jak widac i w tym i w tamtym watku, laczy Was kobiety,
> >wychowane na telenowelach i bredniach Waszych matek jedno:
> >przekonanie ze facet ma byc supermenem.
>
> Mylisz adres. Nie miałam w domu telewizora. Nie mam do dziś - nie
> trawię głupoty. Z mamą nie miałam czasu dużo gadac, paracowała po
12
> na dobę. Pracuję zawodowo i to lubię. Nie oczekuję od mężczyzny,
> tego co napisałeś...
>
> >Wez rozbieg, tak z 20 metrow, i pie*dolnij w sciane "na baranka".
> >Moze Ci pomoze :)
>
> Moze i zastosowałbym sie do twojej serdecznej porady, ale z
> aktywnosci fizycznej preferuję seks. Tobie tez polecam, bo
wyraźnie
> jesteś...no brakuje ci...
>
> > Sorry, ale jesli kobieta nie potrafi o swoich lekach opowiedziec
> partnerowi to znaczy ze powinna sie leczyc na glowe.
>
> Jestes psychiatrą? Pozornie te same sytuacje mogą mieć rózne
> przyczyny - np. wcześniejsze odrzucenie przez partnera w podobnej
> sytuacji w przeszłości, kąśliwe uwagi i brak akceptacji ciała
> partnerki w okresie ciąży, zakompleksienie lub niedojrzałość
> kobiety...mozna tak w nieskończoność...
>
> > A tak na powaznie: bluznie, bo mnie sprowokowalas.
>
> To świetny powód. A czym dokładnie?
>
> > I pytanie na koniec: kim jest dla Ciebie mezczyzna w zwiazku?
>
> W związku? To zależy od charakteru związku. W małżeństwie -
> partnerem, kimś z kim zdecydowałam się spędzić życie, stworzyć
> rodzinę. Osobą za którą wzięłam odpowiedzialność. Kimś z kim muszę
> uzgadniać decyzje, co nie zawsze jest wygodne. Osobą której nie
mam
> prawa skrzywdzić, której jestem winna lojalność, wierność,
> szczerość, zrozumienie. Kimś kto mnie kocha i kto działa razem ze
> mną dla dobra naszego i naszych dzieci. Osoba, którą muszę
> codziennie odnajdywać w natłoku spraw, zmęczenia, kłopotów z
> dziećmi, kotami i sąsiadami i która póki co szuka mnie w tym
> wszystkim.
> Zarobki?Kasa? Są potrzebne. Ręce i mózgi mamy oboje. Pracujemy
> oboje. Gdy zdecydujemy się na nowe dziecko, oczekuję jednak, że
nie
> zostanę wygoniona po macierzyńskim do pracy, bo pan musi kupic
nową
> wędkę i z jego pensji nie starczy (autentyk). Uzgodnilismy to
oboje -
> nie chcemy przywoływać na swiat małego człowieka, tylko po to,
zeby
> po trzech miesiącach oddać go do żłobka na 10 godzin dziennie,
albo
> obcej kobiecie...tak, będę z dzieckiem w domu. Aż podrośnie -
> najmniej trzy lata. Będzie trudno nam obojgu. Ale kto powiedział,
ze
> wychowanie dzieci jest łatwe i ze nie wymaga poświęceń? Jest
> piekielnie trudne - zajmuję się tym już 10 rok. Lubię to.
Przejrzyj reszt postw

Sitedesign by AltusUmbrae.